Jacek Kaczmarski – Romans Historiozoficzno - Erotyczny O Princessie Doni I Parobku Ditku Ze Wstawką Etnograficzną (Guitar)

Capo 2
Key
-

Auto-scroll

Chords

Verses 1,2 & 6 are strum staccato.
The pre-chorus are played by quickly brushing a middle finger at a ~45* angle creating tremolo-like effect.
The rest is played mostly with |Bass note - Upstroke - Alternate bass note - Upstroke| manner
As open Dm chord hasn't got enough strings to do an alternate bass, this is how it is played:
    Dm
e|----1---1---1---1---1---1---1---1--|
B|----3---3---3---3---3---3---3---3--|
G|----2---2---2---2---2---2-2-----2--|
D|--0---3---0---3---0---3-------0----|
A|-----------------------------------|
E|-----------------------------------|

[Intro]
    C              G7             C              G7         E
e|------0-0-3-3-1--------1-5-5-3--8-3-3-3-7-7-5--1----------0--|
B|----1--------------0-3---------------------------3-1-0-3--0--|
G|--0--------------0----------------------------------------1--|
D|----------------------------------------------------------2--|
A|----------------------------------------------------------2--|
E|----------------------------------------------------------0--|
[Verse 1]
          Am
Princessa Donia, krwi błękitnej jak sam błękit

                                       E
Co na kopułach cerkwi tłem dla złotych gwiazd,
Od dziecka miała cały świat w zasięgu ręki
                                      Am
I preceptorów zagranicznych też w sam raz.
Jej tatuś jeździł w tajnych misjach do Paryża
         A7                            Dm
Skąd rękawiczek i pachnideł słał jej w bród,

                                    Am
Czym swej wierności Matce Rosji nie ubliżał,

          E                          Am
Bo wzorem Lwa Tołstoja kochał prosty lud.
[Pre-Chorus]
        A                              Dm
Paryski atłas cudnie lśnił na smukłych dłoniach

    B                          E
Gdy malowała akwarelą sielskie błonia

          Am
Princessa Donia.
[Verse 2]
        Am
Parobek Ditko (pochodzenie podejrzane –

                                          E
Przynajmniej twierdził tak prowincjonalny pop)
Wyganiał gęsi na pastwisko w boży ranek
                                        Am
I raczej nie mył się, bo prosty był zeń chłop.
Nie umiał pisać ani czytać, bo i po co,
            A7                  Dm
Nie przeszkadzało to nikomu ani mu

                                    Am
I tylko gniotąc paznokciami pluskwy nocą

          E                       Am
Z pamięci to i owo nucić zwykł do snu.
[Pre-Chorus]
           A                              Dm
Tak podśpiewywał, gonił pluskwy, pachniał brzydko,

         B                         E
Zagapiał w chmury się i gęsi gonił witką

        Am
Parobek Ditko.
[Verse 3]
        Am
Jak się spotkali – cham i kwiat arystokracji –

                                      E
To jedna z tych niewyjaśnionych nigdy spraw.
Zapewne książę bawił znów na delegacji,
                                        Am
A córka z pędzlem w dłoni kwitła pośród traw.

          Dm
Ditko się zbliżył, żeby zajrzeć jej w obrazek

           B                             E
(Najpierw poczuła, nim dostrzegła na tle pól)

           A                          Dm
I zgrabnym noskiem powściągnęła swą odrazę –

            E            B            Am
Wszak tatuś mówił jej by kochać ziemi sól.
[Pre-Chorus]
            A                              Dm
Nieszczęsny speszył się, bo myślał niezbyt szybko,

           B                                 E
Więc jej zaśpiewał – tak jak umiał – z lekką chrypką

        Am      C
Parobek Ditko:

[Chorus]
    C              G7
e|------0-0-3-3-1-|-------1-5-5-3--|
B|----1-----------|---0-3----------|
G|--0-------------|-0--------------|
D|----------------|----------------|
A|----------------|----------------|
E|----------------|----------------|
Kazała meni maty    Z chłopcami pohulaty

    C              G7
e|--8-3-3-3-7-7-5-|-1--------------|
B|----------------|---3-1-0-3-3-1--|
G|----------------|----------------|
D|----------------|----------------|
A|----------------|----------------|
E|----------------|----------------|
Pohulaj sobi Doniu Ja tobi ne boroniu

C                G7
A ja sobi hulaju Jak rybka po Dunaju

C                    G7                     C G7 E
Jak rybka z okuncami Ja moloda z chłopcamy
[Verse 4]
             Am
Nad skutkiem pieśni niech zaszumią traw grzywacze,

                                          E
Wśród których błyska już bez rękawiczki – dłoń.
Dość, że się długo niosła z wiatrem w dal przeznaczeń
                                 Am
Paryskich perfum i rubachy Ditka woń.
Nie potępiajcie zbyt pochopnie płochej Doni,
            A7                      Dm
To z obcych nauk wszak wynikło całe zło!

                                        Am
Z zachodnich mędrków żaden jej nie uświadomił,

        E                           Am
Że imię Ditko znaczy Diabeł – tylko to!
[Pre-Chorus]
        A                        Dm
Nie żałowała tej niewiedzy – ot, ironia!

          B                        E
Wdychając Ditki woń siarczystą jak amoniak

          Am
Diablessa Donia…
[Verse 5]
           Dm
Gdy wyszła na jaw mezaliansu konsekwencja

        B                              E
A Ditko zniknął – w końcu to diabelski fach –

         A                      Dm
Wziął do Paryża córkę Jego Ekscelencja

          E               B             Am
Gdzie pozostawił ją z jej grzechem i we łzach.
[Pre-chorus]
          A                       Dm
Rozkwitła wkrótce nad Sekwaną jak piwonia,

          B                       E
Śpiewając w kabaretach, popijając koniak

          Am      C
Zhańbiona Donia…
[Chorus]
C                 G7
Kazała meni maty, Z chłopcami pohulaty

C                   G7
Pohulaj sobi Doniu, Ja tobi ne boroniu

C                 G7
A ja sobi hulaju, Jak rybka po Dunaju

C                     G7                    C G7 E
Jak rybka z okuncami, Ja moloda z chłopcamy
[Verse 6]
         Am
Aż minął czas błękitnokrwistych darmozjadów

                                    E
I stepem pomknął rączo całkiem inny śpiew,
W zawiei dziejów tatuś Doni znikł bez śladu,
                                    Am
Bo przyszli tacy, co czerwoną mieli krew.
Przyszli położyć kres przesądom i podziałom,
         A7                   Dm
Paryskim woniom, akwarelom, itd…

                                          Am
Snadź się musiało właśnie stać to, co się stało,

         E                          Am
A co się stało, to już każdy dobrze wie.

           A                    Dm
Z ukrytą w pasie z nabojami rękawiczką

              B                         E
Szedł przeciw cerkwiom, mezaliansom i zabytkom

         Am
Komisarz Ditko.
[Verse 7]
          Am
Zmieniały rzeki bieg i stepy pustynniały,

                               E
Stóp milionowe ślady zasypywał pył,
Stawało hańbą się, co było źródłem chwały
                               Am
I ci na czele – odpadali nagle w tył.

           Dm
A w Moulin Rouge śpiewała wciąż Princessa Donia

          B                        E
Żeby miał za co ssać ostrygi Ditka syn;

  A                                Dm
W samotne noce rozmyślała z twarzą w dłoniach

             E              B             Am
Co też z jej diabłem zrobić mógł Czerwony Młyn…
[Pre-Chorus]
        A                             Dm
I nagle zjawił się – jak nagle kiedyś zniknął

        B                             E
Sterany bies – ze srebrną na policzku nitką,

        Dm                                  E
I z nią zaśpiewał – tak jak umiał – z lekką chrypką

         Am      C
Emigrant Ditko…
[Chorus]
C                 G7
Kazała meni maty, Z chłopcami pohulaty

C                   G7
Pohulaj sobi Doniu, Ja tobi ne boroniu

C                 G7
A ja sobi hulaju, Jak rybka po Dunaju

C                     G7                    C G7
Jak rybka z okuncami, Ja moloda z chłopcamy