Jacek Kaczmarski – Przypowieść Na Własne 44 Urodziny (Guitar)
Key
-
Versions
(2)
Guitar Tab
Guitar
Auto-scroll
Speed:
1.0x
Chords
Most of this song is played by plucking the bass of a chord, then brushing the higher strings, then
plucking 2nd thickest string and brushing the chord again.
However, there are some chords that consist of only four strings, in such cases you will need to add a pinky
to create alternating bass effect. Below there is a chart of 4 string chords. Gdim and Bdim do not alternate.
Chord name: Usual chord | Alternate bass chord
Dm: xx0231 | xx3231
Edim: xx2323 | xx5323
Fdim: xx3434 | xx5434
Fdim: xx0101 | xx3101 (if preceded by Dm)
Gdim: xx6565
Bdim: xx0101
[Intro]
Dm A Edim Dm A Gdim
[Verse 1]
Dm Fdim Edim Dm Odkrywca rynsztoków, rynien, gzymsów, dachów Gm Dm Fdim A7 Bywalec pałaców, sypialnianych puchów Dm Fdim Edim Dm Sam sobie sekretem, pychą i postrachem Bb Gm Fdim A7 Nikomu nie winien łaski, ni posłuchu Gm F Gm Dm Przemierzam wytrwale odcienie ciemności Gm Dm Fdim A7 Zaglądam do okien, w szklane książki światła Gm F Gm Dm Rozumiem bezsenność - bękart bezsenności Gm Dm Bb A7 Dm Gdy - chcąc nie chcąc - cudza bierze mnie za świadka Dm Fdim Edim Dm Ale nic jej po mnie: sam zmagam się z nocą Dm Bb Bdim A7 Dm Ja - Diabeł Kulawy, ja - marcowy kocur Dm Fdim Edim Dm Ale nic jej po mnie: sam zmagam się z nocą Dm Bb Bdim A7 Dm Ja - Diabeł Kulawy, ja - marcowy kocur
Dm A Edim Dm A Gdim Dm A Edim Dm A Gdim
[Verse 2]
Dm Fdim Edim Dm Za biurkiem polityk zaczernia arkusze Gm Dm Fdim A7 Tak gęsto, że nie wie już sam - kiedy kłamie Dm Fdim Edim Dm W rozkosze zamienia słowami katusze Bb Gm Fdim A7 Bezsenność ambicji usypia mu pamięć Gm F Gm Dm Szyba mu podsuwa zaszczytne odbicie Gm Dm Fdim A7 W aureoli sierści zimne źródła źrenic Gm F Gm Dm - Patrzcie! Dla was nie śpię, kiedy wszyscy śpicie Gm Dm Bb A7 Dm Beze mnie, niewdzięczni, jesteście zgubieni Dm Fdim Edim Dm Zatem nic mu po mnie. Mam ja własną dumę Dm Bb Bdim A7 Dm I pyszną namiętność skłóconą z rozumem Dm Fdim Edim Dm Zatem nic mu po mnie. Mam ja własną dumę Dm Bb Bdim A7 Dm I pyszną namiętność skłóconą z rozumem
Dm A Edim Dm A Gdim Dm A Edim Dm A Gdim
[Verse 3]
Dm Fdim Edim Dm Sen szczuje cygarem bystry finansista G Dm Fdim A7 Planuje na jutro miłosierne cięcie Dm Fdim Edim Dm Które krew z ofiary wypuści do czysta Bb Gm Fdim A7 Korzystne dla wszystkich kończąc przedsięwzięcie Gm F Gm Dm Dostrzega za oknem stworzenie kulawe Gm Dm Fdim A7 I z nieużywanym droczy się sumieniem Gm F Gm Dm Zwycięża się w ciszy. Klęska kocha wrzawę Gm Dm Bb A7 Dm Śledź lubi cebulę, a pieniądz - milczenie Dm Fdim Edim Dm Zatem nic mu po mnie. Mam ja własny rewir Dm Bb Bdim A7 Dm Gdzie świat się sprowadza do łupu i trzewi Dm Fdim Edim Dm Zatem nic mu po mnie. Mam ja własny rewir Dm Bb Bdim A7 Dm Gdzie świat się sprowadza do łupu i trzewi
Dm A Edim Dm A Gdim Dm A Edim Dm A Gdim
[Verse 4]
Dm Fdim Edim Dm Za snem tęskniąc pisarz przytula butelkę Gm Dm Fdim A7 Tak, jakby spirytus mógł mu dodać ducha Dm Fdim Edim Dm Słowa - kiedyś wielkie - stały się niewielkie Bb Gm Fdim A7 Choćby wykrzyczanych - mało kto dziś słucha Gm F G Dm Gołębie śpią w gniazdach z własnego guana Gm Dm Fdim A7 Na szybie pysk koci jak księżyc się chwieje Gm F Gm Dm Marzył o wolności i wolność mu dana Gm Dm Bb A7 Dm Po to, by odebrać siłę i nadzieję Dm Fdim Edim Dm Zatem nic mu po mnie. Mam ja własne mroki Dm Bb Bdim A7 Dm I własną samotność nie cierpiącą zwłoki Dm Fdim Edim Dm Zatem nic mu po mnie. Mam ja własne mroki Dm Bb Bdim A7 Dm I własną samotność nie cierpiącą zwłoki
Dm A Edim Dm A Gdim Dm A Edim Dm A Gdim
[Verse 5]
Dm Fdim Edim Dm Za tym oknem para parzy się zajadle Gm Dm Fdim A7 Dysząc ciszą, żeby dzieci nie słyszały Dm Fdim Edim Dm Czwórka śpi za drzwiami w ślepych kociąt stadle Bb Gm Fdim A7 Ona w trwaniu harda, on w żądzy wytrwały Gm F Gm Dm I modlą się w przerwach, modlą o dobrobyt Gm Dm Fdim A7 Bardziej, niźli sobie, ufając ciemnościom Gm F Gm Dm Modlą się do Boga by z nędzy wydobył Gm Dm Bb A7 Dm Bo nędza żyje żądzą, jak życie - miłością Dm Fdim Edim Dm Zatem nic im po mnie; gdy chcica mnie chwyta Dm Bb Bdim A7 Dm O niczym nie myślę, o bogów nie pytam Dm Fdim Edim Dm Zatem nic im po mnie; gdy chcica mnie chwyta Dm Bb Bdim A7 Dm O niczym nie myślę, o bogów nie pytam
Dm A Edim Dm A Gdim Dm A Edim Dm A Gdim
[Verse 6]
Dm Fdim Edim Dm A tutaj, w tym oknie, śmierć żyje samotna G Dm Fdim A7 Karmiona resztkami winy i radości Dm Fdim Edim Dm Przechodzę bezgłośnie obok tego okna Gm Dm Bdim A7 Dm Nim przyjdzie litosne dotknięcie nicości Gm F Gm Dm Zrodzony ze spazmu pierwszego dnia wiosny Gm Dm Fdim A7 Cały poskręcany w instynkty i zmysły Gm F Gm Dm Obwieszczam kocicy swój skowyt miłosny Gm Dm Bb A7 Dm Ostrzegam kocura sykiem nienawistnym Gm F Gm Dm Ja sam byłem bogiem! Wyrocznią człowieczą Gm Dm Fdim A7 Posłańcem czarownic, cwanym Behemotem Gm F Gm Dm Dziś - obszar swej władzy - znaczę wrzącą cieczą Gm Dm Bb A7 Dm Bo tyle mam istnień, że nie dbam - co potem Dm Fdim Edim Dm Co, kiedy, dlaczego, gdzie, za co i po co Dm Bb Bdim A7 Dm Świadek nieskończonych potyczek z niemocą Dm Fdim Edim Dm Co, kiedy, dlaczego, gdzie, za co i po co Dm Bb Bdim A7 Dm Świadek nieskończonych potyczek z niemocą
Dm A Edim Dm A Gdim Dm Edim Dm