Jacek Kaczmarski – Pan Podbipięta (Guitar)

Key
-
Versions (2)

Auto-scroll

Chords

(wg Henryka Sienkiewicza) [Verse 1]
Bm      A     Bm      Bm       A   Bm
- Krwi, krwi, krwi! - krzyczał Pan Zagłoba

A              F#7
Na widok trupa Pana Podbipięty

Bm       A     Bm     Bm   A   Bm
- Krwi! - zawrzasnęła zbaraska załoga

A                    D
A Litwin chwiał się, do belek przybity

Em               Bm
Święty Sebastian strzałami przeszyty

G                 F#7    Bm     A Bm Bm A Bm
Słodki, niewinny, cichy, obojętny
[Verse 2]
Bm     A   Bm     Bm     A    Bm
Rycerz bez skazy, co jak smok gruchotał

A                     F#7
Czerń (co jest czerń? Dzisiaj nie ma czerni)

Bm     A  Bm     Bm   A     Bm
Na jasnej twarzy ślad grotu i cnota,

A                 D
Której się Longin radośnie wyzbyłby

Em                        Bm
Po tym, jak jednym ciosem zerwał trzy łby

G                F#7       Bm        A Bm Bm A Bm
Ludzi, o których wierzył - że niewierni...
[Chorus]
D                     A
Lecz przecież krew ta jest tak miła Bogu

D               A
Że zaraz kreskę w niebieskim rejestrze

Bm                 G
Zarabiał szlachcic siekąc tępych wrogów

F#
Co tylko po to wchodzili w granice

Bm
Słabej, lecz wiecznej Rzeczypospolitej

G             F#             Bm     A Bm
Aby się mogła na ich trupach wesprzeć
[Verse 3]
Bm    A   Bm  Bm  A     Bm
Kiedy Zagłoba pił miód (nie dla chamów)

A                   F#7
Picie to było inne, niż Bohuna:

Bm       A  Bm  Bm        A      Bm
Horyłka, beczka dziegciu, wymiar stanu

A                D
Nieszczęśliwego, dzielnego Kozaka,

Em                           Bm
Co śmiał kniaziównę kochać - zawadiaka -

G                 F#7           Bm   A Bm Bm A Bm
Cham, co boskiego się nie zląkł pioruna.
[Chorus]
D           A
I na paliki zaostrzone świeżo

D                 A
Gładko nizali się stron cierpiętnicy.

Bm                       G
Król płakał, modlił się, głęboko wierząc

F#
Że hekatomba historię oczyści

Bm
Jak wiatr las czyści ze sczerniałych liści

G             F#        Bm    A Bm
By pole bitwy gniło dla winnicy.
[Verse 4]
Bm      A     Bm      Bm       A   Bm
- Krwi, krwi, krwi! - krzyczał Pan Zagłoba

A               F#7
I krew się lała sprawiedliwie, szczodrze;

Bm   A   Bm        Bm   A    Bm
Lecz Pan Longinus, rycerstwa ozdoba

A                  D
Nie mógł pozornych tryumfów być już świadkiem,

Em               Bm
Grymasem śmierci dając znać ukradkiem

G                 F#7         Bm   A Bm Bm A Bm
Że wie zbyt wiele, by było mu dobrze.
************************************