Jacek Kaczmarski – Lament Tytana (Guitar)
Capo 3
Key
-
Auto-scroll
Speed:
1.0x
Chords
||Ways to arpeggiate the chords:
Em
e|-------------------|
B|--------0h1p0------|
G|------0-------0----|
D|----2-----------2--|
A|-------------------|
E|--0----------------|
C
e|-------------------|
B|--------1h3p1------|
G|------0-------0----|
D|----2-----------2--|
A|--3----------------|
E|-------------------|
G
e|----------3--------|
B|------3-------3----|
G|----4---4---4---4--|
D|-------------------|
A|-------------------|
E|--3----------------|
Dsus2
e|----------0--------|
B|------3-------3----|
G|----2---2---2---2--|
D|--0----------------|
A|-------------------|
E|-------------------|
Am
e|-------------------|
B|----------1--------|
G|------2-------2----|
D|----2---2---2---2--|
A|--0----------------|
E|-------------------|
Bbdim
e|-------------------|
B|----------2--------|
G|------3-------3----|
D|----2---2---2---2--|
A|--1----------------|
E|-------------------|
C B7
e|-------------------|
B|--------1-------4--|
G|------0-------2----|
D|----2-------4------|
A|--3-------2--------|
E|-------------------|
IN CHORUS:
C
e|-------------------|
B|----------1--------|
G|------0-------0----|
D|----2---2---2---2--|
A|--3----------------|
E|-------------------|
Em*
e|-------------------|
B|----------0--------|
G|------0-------0----|
D|----2---2---2---2--|
A|-------------------|
E|--0----------------|
Am B7
e|-------------------|
B|--------1-------4--|
G|------2-------2----|
D|----2-------4------|
A|--0-------2--------|
E|-------------------|[Intro]
Em x4
[Verse 1]
Em Em Więc jest na szczycie! Wreszcie na szczycie! C Em W końcu doczekał się chwały! Em Em Łeb nurza w niewyczerpanym błękicie, C Em Pod stopą głazów zawały. G Dsus2 Własnym pomnikiem stał się za życia Am Em Już nieoddzielny od skały. C Bbdim Więc skąd z ust jego nieludzkie wycie, C B7 Em Któremu świat jest za mały?
[Verse 2]
Em Em W mglistych dolinach ludzkie siedliska C Em Jasny żar grzeje i krzepi. Em Em To z jego żagwi błysły ogniska, C Em To on tych ludzi ulepił. G Dsus2 Tak ich niedola była mu bliska, Am Em Że dla nich Bogów zaczepił C Bbdim I teraz piorun nocą mu błyska, C B7 Em A ci – na los jego – ślepi!
[Chorus 1]
C Em* W ludzkich siedliskach kowadła dźwięczą Am B7 Em I ogień pod miechem huczy; C Em* To on im przecież narzędzia wręczył, Am B7 Em On ich do kunsztu przyuczył. C Em* Tak ich ukochał – swój twór niewdzięczny, Am B7 Em Tak ich wolnością obruszył, C Bbdim Że kiedy wyciem jego wiatr jęczy – Am B7 Em Wciągają czapki na uszy.
[Verse 3]
Em Em Wspomną go jeszcze snując swe mity C Em (Tak, jakby dawno już nie żył) – Em Em Że do kaukaskich szczytów przybity, C Em Lecz przecież kto w to uwierzy? G Dsus2 Że go zastąpi w męce banity Am Em Jakiś półczłowiek, półzwierzę, C Bbdim Któremu, w życiu pragnień wyzbytym, C B7 Em Na niczym już nie zależy.
[Chorus 2]
C Em* Tak sobie świat tłumaczą naprędce Am B7 Em Zlepieni z mułu i gliny, C Bbdim Przy ogniu grzejąc bezczynne ręce, Am B7 Em Wolni – od długu i winy. C Em* Tak sobie świat tłumaczą naprędce Am B7 Em Zlepieni z mułu i gliny, C Bbdim Przy ogniu grzejąc bezczynne ręce, Am B7 Em Wolni – od długu i winy.
************************************
| h Hammer-on
| p Pull-off
************************************